onoedigt

Scrobble FM - plany na przyszłość

December 27th, 2011
Mała "aferka" z Eską w roli głównej zmusiła mnie do wypuszczenia kilku update'ów Scrobble FM, jak to mawiają nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Jednak dzięki przerwie w rozwijaniu mojej aplikacji mogłem zastanowić się nad jej przyszłością. Wszystkich użytkowników zapraszam więc do lektury i dzielenia się pomysłami etc.Pierwszym krokiem będzie przede wszystkim przepisanie od nowa kilku newralgicznych fragmentów kodu przez które, a przynajmniej mam tak przypuszczam, aplikacja może sprawiać problemy w niektórych modelach telefonów (uwielbiam fragmentację wersji i modeli telefonów z Androidem na pokładzie :( ).Przy okazji tych projektów życie zostaną wprowadzone poprawki w GUI na temat którego dostałem już spory feedback od użytkowników.W wersji 0.2, która rodzi się powoli w wielkich bólach w końcu będziecie mogli dodawać własne stacje radiowe (wpisując po prostu nazwę rozgłośni + link do streamu). Oprócz tego Scrobble FM zostanie o wiele bardziej zintegrowane z Last.fm + Facebookiem i być może G+. Nie zabraknie oczywiście synchronizacji własnoręcznie dodanych stacji w "chmurze" ;-). Mówiąc ściślej jeśli na przykład dodamy stację A na tablecie z Androidem to będziemy tę stację widzieć w naszych stacjach także na telefonie i vice versa. Ogólnie wersja 0.2 przyniesie wiele fajnych funkcji, które spodobają się osobom, które często słuchaj radia ;).W wersji 0.1.9d dodałem tak pilotażowo prostą integrację z Facebookiem. Jest dość ułomna, ale tak jak napisałem - jest to wersja eksperymentalna i liczę tutaj na feedback userów. Także tutaj pytanie do Was - jak widzicie integrację Scrobble FM z wallem etc.? Wystarczy zwykłe "poleć znajomym" dany utwór / stację radiową? Żeby nie przedłużać zapraszam do polubienia fanpage'a aplikacji i podzielenia się swoimi pomysłami oraz uwagami w komentarzachNa zakończenie jakby ktoś chciał mi postawić piwo i wspomóc w ten sposób rozwój aplikacji to feel free ;-)

Tron: Legacy

December 27th, 2011
Tron: Legacy. W końcu udało się i wraz z Maćkiem nareszcie obejrzeliśmy to, na co czekaliśmy dobre kilka miesięcy. Od samego początku trailery wyglądały bardzo zachęcająco. Bałem się tylko, czy przypadkiem zapowiedzi nie okażą się lepsze od samego filmu - na szczęście moje obawy okazały się bezpodstawne - przez 2 godziny spędzone w kinie mojej szczęki można było szukać gdzieś na podłodze.Ścieżka dźwiękowaPozwolę sobie zacząć od ścieżki dźwiękowej - powiem szczerze, że od dawna nie widziałem tak dobrze dobranej muzyki do filmu i wydarzeń, które mają miejsce na ekranie. Dźwięk dosłownie wgniata w fotel. Możemy spodziewać się czegoś takiego:Sam nie jestem miłośnikiem takiej muzyki (preferuję chociażby Muse), ale ten i podobne do niego kawałki IDEALNIE wpisują się w charakter filmu (w końcu wszystko dzieje się wewnątrz komputerów). AktorzyWielki plus dla twórców filmu za ściągnięcie aktorów odgrywających postacie głównych bohaterów z Trona z roku 1982. O ile Bruce Boxleitner, grający Alana w Tron: Legacy, nie występuje zbyt często, przez co nie mógł się pochwalić swoim kunsztem, to Jeff Bridges moim zdaniem zagrał świetnie. Miłym akcentem jest też postać Quorry, którą zagrała House'owa 13-nastka ;-). Zresztą ogólnie płeć piękna w tym filmie naprawdę prezentuje się zjawiskowo - ciekawe dlaczego? Może jakieś przypomnienie geekom, że warto czasami odejść od komputera... o cholera akcja przecież dzieje się w świecie wirtualnym - shit.Tak od siebie dodam, że szkoda, iż jednej roli nie zgrał Jim Carrey, gdyż była dla niego naprawdę stworzona, ale nie powiem o kogo chodzi - podczas oglądania filmu sami chyba domyślicie się jaką postać miałem na myśli ;-)Efekty wizualneWOW! Po prostu WOW! Nie mam prawie nic więcej do powiedzenia. Twórcy filmu nie wpychali nam 3D na siłę tam gdzie nie było potrzebne (niektóre sceny były tylko w 2D - co okazało się świetnym pomysłem), a tam gdzie już pojawił się trzeci wymiar... mniam.Reasumując - na ten film naprawdę warto iść do kina!End of line.